SZKLANY KLOSZ
SZKLANY KLOSZ Sylwia Plath powiedziała, że Dla człowieka siedzącego pod szklanym kloszem, znieczulonego na wszystko, zatrzymanego w rozwoju jak embrion w spirytusie, całe życie jest jednym wielkim, złym snem. Czy nie macie czasem wrażenia, że pod takim kloszem trzymamy naszych uczniów? Chronimy ich za bardzo, pomagamy za bardzo, za bardzo wyręczamy? Ta sprawa nurtuje mnie od dłuższego czasu. Czy dobry nauczyciel to ten, który organizuje uczniom dodatkowe zajęcia, prowadzi za rączkę do matury, powtarza, rozwiązuje z uczniami setki zadań, by się wyuczyli, organizuje, załatwia, biega jak chomik w kołowrotku, czy ten, który kwestię nauki pozostawia samym uczniom, podobnie jak kwestie organizacyjne. Kiedy o tym myślę, przypomina mi się pewna historia przedstawiona w książce J.Bucaya „Pozwól, że ci opowiem…bajki, które nauczyły mnie jak żyć”. Historia nosi tytuł „Warsztat stolarski siedem”. Poza miastem znajdowało się ranczo z niewielką chałupą. Przednią jej część za...